Archive for Wrzesień, 2010

Na moją obronę

Jeszcze parę słów. Natchniony własnym – złym – postępkiem, czy w sumie bardziej skruszony, postanowiłem sprawdzić w sieci, czym w ogóle grozi małemu dziecku zbyt dużo gier. No i powiem tak… sam nie wiem, co mam myśleć.

Jestem złyyyyyyy…

Yo! Znów witam wszystkich po weekendzie. Co prawda dzisiaj wtorek, a nie poniedziałek, ale to akurat chyba wszystkim wyjdzie na zdrowie, w końcu kto by tam lubił poniedziałki, prawda? No może poza takim jednym, jedynym, ale o tym już pisałem…

Koniec czy początek?

Czołem! Jak tam u Was? U mnie nawet, nawet. Nie żeby było rewelacyjnie, cóż od czasu gdy skończyłem siedem lat, miłością do  września nie pałam i nie zdołały tego zmienić nawet studenckie lata… Po prostu wrzesień zawsze niesie za sobą smutny fakt, że nawet jeśli nie wakacje, to przynajmniej lato się kończy.

Zapomniałem…

Nie ma to jak radość, z radości można zrobić bardzo wiele rzeczy, między innymi zapomnieć co się chciało faktycznie zrobić… Właśnie do mnie dotarło, że przecież nie wchodziłem sobie na bloga, żeby napisać o jedzeniu, tylko ten podłączony gaz tak mnie rozkojarzył…

Poniedziałek

Nie lubię poniedziałków, a Wy? Pewnie też nie, kto by lubił, poniedziałek oznacza zawsze wszystko to, co najgorsze. Trzeba wstać rano, pójść do pracy, zapomnieć o słodkim weekendowym nieróbstwie i całe pięć dni czekać na weekend.

Żenujący poziom żenującego festiwalu

Trudno powstrzymać się od komentowania istotnych dla naszego kraju i społeczeństwa wydarzeń, kiedy biorą w nich udział tzw. celebryci – czyli osoby, które zazwyczaj zarabiają niemałe pieniądze na sprzedawaniu własnej postaci. Podobnie było i tym razem – mowa o festiwalu w Opolu, który mieliśmy nieprzyjemność oglądać.

Dziennikarz też człowiek

O tym, że telewizja ogłupia wie już nawet dziecko. Problem w tym, że często nie zdajemy sobie sprawy, że ogłupić może nie tylko widzów, ale także prowadzących i dziennikarzy. Przykładem niech będzie wydarzenie sprzed kilkunastu miesięcy.

Moda na szmirę

Całkiem niedawno, bo tydzień temu, miałem niewątpliwą nieprzyjemność oglądać pierwszy odcinek nowej produkcji stacji TVN. Co prawda wzorowanej na zachodnim formacie, ale jednak „nowej”. Chodzi oczywiście o program, który wyłonić ma przyszłą gwiazdę pokazów mody, sesji fotograficznych i nie tylko.

Dziwne statystyki

To straszne i przerażające. Okazuje się, że nasi milusińscy należą do niewielkiej grupy najbardziej rozpuszczonych dzieci w Unii Europejskiej. Kiedy o tym usłyszałem nie chciałem uwierzyć. Okazało się, że to cała prawda, szczera prawda i tylko prawda.

Wirusy komputerowe są wszędzie!

Wirusy komputerowe to realne zagrożenie! Nie ma się co śmiać, nie ma co tego zagrożenia lekceważyć. W każdej chwili sieć przeczesuje istna chmara różnego rodzaju szkodliwych programów, które mogą zainfekować twardy dysk i doprowadzić do poważnych strat w gromadzonych danych. Jest to zagrożenie skierowane nie tylko na firmy, ale też na prywatnych użytkowników.