Piątek tygodnia początek

zzz

Cześć Wszystkim!

Pewnie wielu z Was zdziwi co też robię na swoim blogu tak dziwną porą jaką jest piątkowy wieczór. Ha! A jednak na mi trafia się pozostać w domu w taki czas…. no dobra żart, tak naprawdę za chwilę wychodzę, a jestem tu jeszcze bo….Trudno wskazać jedną prostą przyczynę. Najpierw z pewnością był ogromny korek od wjazdu do Tesco, aż do mostu. Wiadomo w korkach nikt stać nie lubi, a ja to już zupełnie, zatem trzeba było się postarać jakoś go ominąć. Łatwo nie było, trochę się naokoło pojechało, ale i tak lepsze to niż durne stanie czy raczej siedzenie w tkwiącym w korku samochodzie przez co najmniej godzinę. Skoro zaś droga już się tak dziwnie pokręciła i wydłużyła to jakoś po drodze okazało się centrum meblowe, którego nie wypadało wręcz ominąć – co by nie mówić, nowe mieszkanie wciąż jeszcze czeka na różne drobiazgi, zatem skoro okazja sama w ręce wpadła. Efekt? Nowe, nowiutkie, śliczniutkie zasłony do głównego pokoju, które właśnie kończę wieszać – jak wrócę nad ranem, będą idealne, żeby odgrodzić się od sobotniego poranka i pójść w słodką kimę, tak co najmniej do południa. I tyle :) kończę zaraz wpatrywać się w to pięknie przyozdobione okno i mykam na miasto, ale ech radość taka, że nie sposób było się nią z Wami nie podzielić. Zatem… bawcie się dobrze, miłego piątku i do usłyszenia!

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.